Prowadzenie duszy, a prawo przyciągania

by Sandra Kaminska
0 comment

Dziś post w postaci odpowiedzi na pytanie jednej z Podróżniczek. Mam nadzieję, że moja odpowiedź pomoże w poszerzeniu świadomości każdego, kto zastanawia się jak to jest z zależnością między prowadzeniem duszy, a prawem przyciągania.

Pytanie: “Hej Sandra, mam takie pytanie – przemyślenie… bo z jednej strony mamy być prowadzeni, dusza wie czego potrzebuje do wzrostu i też dostajemy to na co jesteśmy gotowi, a z drugiej strony manisfestacja marzeń, kreowanie swojej rzeczywistości… I podaje przykład, że może i ja bym chciała mieć dom przy lesie i być też na Bali, Teneryfie, a i ostatecznie ja nie wiem przecież co jest dla mnie najlepsze, z najwyższym dobrem dla wszystkich, jeśli oddaje się prowadzeniu to na co mi te marzenia, przyciąganie?”

Czym jest Dusza?

Zacznijmy od najważniejszej kwestii: To nie jest tak, że Twoje pragnienia są nieistotne, bo liczy się tylko to, co dusza chce doświadczyć. Dlaczego tak nie jest? Bo jeśli mówimy o ważności czegoś nad czymś, to znaczy, że uważamy że “ja” i “moja dusza” to dwie odrębne postaci.

Tymczasem jesteś swoją duszą! Pojęcia takie jak “ego”, “dusza”, “ja” czy “wyższe ja” to koncepty wyjaśniające osobowości JEDNEJ I TEJ SAMEJ JEDNOSTKI. Składają się one na Jedność, a nie na odrębność.

Dlatego Ty i Dusza jesteście JEDNOŚCIĄ.

Świadomość czy nieświadomość – to wciąż aspekt Duszy

Na tę chwilę (twoje tu i teraz) dusza może nie być świadoma siebie i boskości, może być świadoma tylko iluzji umysłu.

Jeśli tak jest – będzie wyrażała samą siebie (Ciebie) poprzez kreowanie dóbr stricte materialnych. Będzie poczucie chęci przyciągana pieniędzy, fajnego samochodu, dobrej pracy, drogich torebek itp.

Czy te “materialne” pragnienia będą w zgodzie z głosem Duszy? Tak. Dlaczego? Bo na tym poziomie Dusza jest nieświadoma sama siebie – musi chcieć doświadczać świata materialnego w pełni. Takie “typowo materialne” doświadczenia pomogą jej wejść na “wyższy poziom” własnej świadomości.

Jak?

Bo istnieje ogromnie wielkie prawdopodobieństwo, że kiedy Ty (czyli też Twoja Dusza, bo jesteście jednością) doświadczysz dóbr materialnych zdasz sobie sprawę, że wcale nie daje Ci to szczęścia.

Co wtedy?

Dusza (TY) zacznie budzić swoją wyższą świadomość. Pojawi się to głębokie uczucie, że JETEŚ NIEMAL PEWIEN, że musi być co “bardziej”.

Zaczniesz poszukiwać głębiej. Już nie tylko w świecie materialnym. Dlatego pytanie “Czy jestem szczęśliwy? Tak prawdziwie? Tak dogłębnie?” To pytanie, które zawsze daje odpowiedzi z poziomu Duszy.

Pragnienia Duszy (Twoje) to pragnienie doświadczenia ku “przebudzeniu”

Wszystko czego pragniemy z poziomu naszego tu i teraz i odpowiedzi na pytanie “Czy jestem szczęśliwy?” jest prowadzeniem.

Jeśli nie ma szczęścia, to “czego mi do tego szczęścia (w świadomości tu i teraz) potrzeba” – ta odpowiedź to też nasze prowadzenie, to głos naszej Duszy przejawia się w naszej obecnej świadomości lub nieświadomości swojej Duszy.

Dusza budzi się poprzez doświadczenie. Dlatego czasami wręcz ciągnie nas (mamy pragnienie) do partnera, do bycia z nim, pomimo, że inni mówią, że on nas np. zdradza. Po co Dusza nas tam pcha? Bo jest nieświadoma swojej boskości, a boskość to również wyrażanie szacunku do siebie.

Doświadczenie zdrady powoduje przebudzenie Duszy na poziomie “Czy ja jestem szczęśliwa, kiedy ktoś mnie tak traktuje? Czy ja naprawdę nadal tego pragnę… czy jednak czuję, że w związku powinno być inaczej? Powinno być coś “BARDZIEJ””?

Oczywiście… Do takiej refleksji może nie dojść. Wtedy “ciągle wpadamy w jeden schemat”. Tak długo, aż w końcu się “przebudzimy”. Po co? Bo najwyższym planem KAŻDEJ Duszy jest odzyskanie świadomości samej siebie. Jedne Dusze “obudzą się” szybciej, inne nigdy… I to jest “OK”.

Wszystko jest nauką ku wzrostowi

Jeśli wciąż nie wiemy, co jest dla naszego najwyższego dobra (czyli nie wiemy, co jest ogólnie dla naszego dobra), to świadomość Duszy wciąż się budzi. Wciąż potrzebuje nowych doświadczeń, ze świata materialnego.

Dusza potrzebuje domu w lesie, by tam się czegoś nauczyć. Potrzebuje wyjazdu w tropiki, by tam coś odkryć. Opóźniając pragnienia duszy (czyli realizację swoich marzeń) opóźniamy swój rozwój, bo nie dostajemy doświadczenia, które w tu i teraz jest dla nas ważne i mogłoby “przyspieszyć” nasz wzrost.

Co jeśli nie spełniamy swoich pragnień?

Co się stanie jeśli nie spełnimy pragnienia Duszy (czyli naszego)? Nic się nie stanie. Po prostu odrobienie lekcji zostanie opóźnione czy też przesunięte w czasie. Wiele osób odkłada pragnienia doświadczeń, na wieczne nigdy. Wtedy najczęściej do przebudzenia dochodzi na krótko przed śmiercią, kiedy rodzi się świadomość głębokiego żalu, że nie spełniło się swoich marzeń.

Prowadzenie duszy, a prawo przyciągania

Kiedy znamy już nasze pragnienie, wiemy czego nam potrzeba doświadczyć, by móc wzrastać i się uczyć – prawo przyciągana pomaga nam szybko “wskoczyć” w wybrane doświadczanie.

W ostatnim czasie cały Wszechświat wspiera jeszcze silniej prawo kreacji – bo to jest dla naszego WZROSTU. Energia wzrasta, Ziemia Wzrasta (przechodzi transformację), dlatego mamy wszelkie wsparcie do doświadczania (manifestowania).

prawo przyciągania

Podsumowując

Twoje Wyższe Ja, nieograniczone czasem i przestrzenią, ma dostęp do wszelkiej wiedzy, wielkiej mądrości. TY MASZ DOSTĘP DO TEJ MĄDROŚCI i to Ty sam podpowiadasz sobie (niezależnie czy ze świadomością Duszy czy z jej brakiem).

Mówiąc modlitwę np. “Dziękuję, że widzę możliwości do działania w zgodzie z moim najwyższym dobrem. Otwieram się na działanie w zgodzie z pragnieniami Duszy” – masz tylko jeszcze większą pewność i poczucie prowadzenia. Wtedy każde doświadczenie wychodzi ze świadomości Duszy.

I jeszcze… po co?

Na koniec przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, która może pojawić się u Ciebie, jako pytanie: Po co się rozwijać, skro obojętnie czy coś zrobię czy nie to i tak jest to “ok”?

Rozwój to nasz naturalny stan istnienia. Zawsze się rozwijasz – czy tego chcesz czy nie. Jednak rozwój może być negatywnym lub pozytywnym doświadczeniem. Oczywiście słowa “pozytywnie” i “negatywnie” są tu tylko opisowe, na potrzeby wyjaśnienia – ostatecznie nie ma dualizmu.

Negatywnie się rozwijamy, kiedy np. doświadczamy ciągłych zranień, bo wciąż nie potrafimy wybierać i doceniać SIBIE.

Pozytywnie się rozwijamy , kiedy mamy świadomość Duszy i jesteśmy scaleni (już świadomie) z naszym najwyższym dobrem.

Dlatego: rozwijamy się, by doświadczać pola serca. By doświadczać bezwarunkowej miłości tu na Ziemi, jako przejaw boskości w ludzkim ciele.

Po co? Bo Miłość, Radość, Spokój i Oświecenie – to najwyższy plan każdej Duszy. I wtedy jest “ŁATWIEJ”.

Mam nadzieję, że udało mi się prosto i przyjemnie przeprowadzić Cię przez odpowiedź na to pytanie. Jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości czy nowe pytania – nie krępuj się i napisz je w komentarzu poniżej!

WAŻNY PS!

Może być tak, że wciąż nie doświadczamy na 100% swojej świadomości Duszy, ale otaczamy się osobami, które nam mówią, co jest dobre, a co złe. Mogą nam powiedzieć “Nie kupuj tego domu! Po co Ci to? Przecież, dla Duszy świat materialny NIE JEST WŻNY”, może się wydawać, że rezonują z nami ich słowa, bo czuć, że bije z tego “Przebudzenie”, ale……

Czy mają rację?

Mają.

Czy Ty masz rację chcąc jednak kupić dom…

Masz!

Jak to możliwe? Wasze Dusze są na różnych poziomach świadomości! Zawsze słuchaj swojej, a nie cudzej. Ty potrzebujesz doświadczenia, by wzrastać! Musisz kupić sobie ten dom by przekonać się czy jest to dla Ciebie ważne czy nie! Jeśli posłuchasz kogoś innego – nie doświadczysz, nie poznasz siebie, będziesz tylko karmić się Prawdą innych, zamiast doświadczyć Prawdy w sobie.

You may also like

Leave a Comment